|
|
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
Wystawa surrealistyczna
Powracając do starej tradycji naszego LO, kolektywem klasy IIIa postanowiliśmy zorganizować wystawę surrealistyczną. Dawniej, byli już uczniowie, mogli podziwiać kupę na talerzu, statuę wolności z odsłoniętym członkiem i inne wesołe eksponaty.
Tym razem nie było aż tak surrealistycznie. Postawiliśmy na turpizm i marność życia. Było więc dużo mięsa, wątroba, kurze nóżki, oczywiście wszystko jadalne (do czasu). Wśród licznych eksponatów, największym powodzeniem cieszyły się kobiety - "myśląca macicą" i "w ciąży" Bóg szyjący Adama na maszynie, a także słonik i alkoholik. Nikt nie skusił się, mimo gorących zaproszeń, na śniadanie u Tiffany, złożone z wątróbki, kurzych nóżek i krokodylich oczu... Wystawa okazała się bardzo udana, aż dziw jak dobrze nam to wyszło.
Najbardziej surrealistycznym jednak elementem wystawy był przemarsz z leżącym na noszach, przykrytym polską flagą, manekinem przez Netto. Miał odwagę Lenina.
|
|
|
|