|
|
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
Relacja ze spływu
22 lipca dwadzieścioro śmiałków pochodzących z Liceum Ogólnokształcącego, wraz z dwoma opiekunami - Panem Coglem i Panem Grześkowiakiem - ruszyło w niezapomnianą przygodę: Na spływ kajakowy Obrą. W 10 dni udało im się przepłynąć przeszło 120 kilometrów. Każdy dzień był prawdziwym przekrojem emocji: zawsze towarzyszyło im zmęczenie, ale często gościły w ich sercach radość i szczęście, czasami zaś złość, smutek, rozczarowanie i gorycz. Do historii przejdą ukute tam powiedzenia: "Ale niech pan zadzwoni po magistera Capa!"; "Dramat w Alpach"; "Historia to się jednak lubi zataczać", ale nie tylko. W pamięci Dwadzieściorga śmiałków pozostaną wieczory przy ognisku, mroczne historie o cmentarnym bluszczu i seryjnym mordercy Plucie oraz ich własne przeżycia. Jednym ze sztandarowych wydarzeń niemal każdego dnia była wyprawa pod wodzą p. Grześkowiaka, która dążąc do wyznaczonego sobie wcześniej celu szczegółowo postanawiała zbadać okolicę wokół, i tak np. ośmiokilometrowa trasa zajmowała uczestnikom eskapady trzy godziny. Na zawsze zapamiętane zostaną spektakularne próby pokonywania wodnych przeszkód, karkołomne wywrotki i wszystko inne co działo się w ciągu tych 10 dni a nie zostało ujęte w tej notce. Czołem kajakarze!
|
|
|
|